Fotografia

Mateusz Moskała

Pod płotem znów

Heh.

Było się raz, poszło się znowu.

W dzień niby cieplej. Tylko że nie bardzo. Ale za to chmury burzowe wyglądają bosko. :)

 

Na okładkę – ikona Balic/EPKK, czyli…… Ryanair! :)

Smacznego!

 

Coby przejść dalej, kliknij samolota!

Czytaj dalej…

1 comment

Dzisiaj w Balicach…

… dzisiaj w Balicach.

Czyli tak na prawdę nawet nie wczoraj, tylko przedwczoraj.

Chciało mięsię pomarznąć, pomęczyć słuch i w ogóle.

Wszystko, coby zobaczyć jak ląduje Ryanair, a po nim Ryanair i potem Ryanair no i… Tak! Ryanair :)

A między Ryanairami jakiś Eurolot czy inny Norwegian.

(PS – to nie jest spotterka. Nie ma nigdzie numerów maszyn :) )

 

 

Coby przejść dalej, kliknij w… Samolot!

Czytaj dalej…

Autka z szuflady

Przekopując zasoby dysku trafiłem na leciwą śmiesznotkę.

Ciągle cieszy ;)

 

 

Coby przejść dalej, kliknij w autko!

Czytaj dalej…

Marcowe poranki

Ciepło, przyroda budzi się do życia, aż się chce łazić z aparatem i kiczyki popełniać.

Kraków ma to do siebie, że leży w niecce. Dlatego też w lecie mieście powietrze się „kisi” – jest zaduch. A wiosną i jesienią zalega mgła.

 

Byle do wiosny! :)

 

 

Coby przejść dalej, kliknij na zdjęciu.

Czytaj dalej…

Poranny Kiczyk

Marzec, 6 rano, minus 6 stopni, czyste niebo.

Kiczyki, ale ile radości ich popełnienie dostarczyło :)

 

Znaczy – idzie wiosna!

 

 

 

Coby przejść dalej, kliknij na zdjęciu

Czytaj dalej…

Dzieciowy świat.

Święta, święta i po świętach. (No i roku, tak przy okazji).

A święta, jakie są, każdy widzi. Tu karp, tam szynka a w kącie choinka. I tak co roku.

 

Natomiast tym razem, po świętach, w ramach promocji poświątecznej, zostaliśmy obdarowani z żoną moją 3,5 letnim brzdącem na przechowanie.

Na 3 dni. Taka wersja demo :)

Ja, jako niedzieciowy (i od dzieciów stroniący), niby trochę się obawiałem. Ale gładko poszło – cały ciężar na klatę wzięła Dorota (razem z urlopem :) ). Ja sobie grzecznie wstawałem późno, szedłem do pracy, wracałem jak towarzystwo już posnęło. I tak przez 3 dni.

 

No ale skoro dzieć jest, to trza dziecia fotograficznie (tfu, tfu tfu!) wykorzystać. Coby nie było jak podczas wigilii, gdzie nawet aparatu do ręki nie wziąłem. (nie będzie przeca Panisko pstrykać „u cioci na imieninach”, prawda?) :)

 

Powiem krótko – dziecia uwiecznić, coby jakiś tam poziom (a i pion czasem) to trzymało – niełatwo jest. Nie żebym się jakoś przemęczał, szaty rwał, dziecia wiązał – wot, takie sobie luźne pstrykanie. Bez parcia.

Coś się tam ustrzeliło, wiochy nie ma ;)

Ale czego się nauczyłem od Dziecia, to moje.

 

 

Kliknij w obrazek, coby przejść dalej.

  Czytaj dalej…

Mój pierwszy fotocast.

Miałem w sobotę okazję uczestniczyć w wystawie i prelekcji Sławka „hesji” Krajniewskiego ze Stowarzyszenia Polskich Fotografów Lotniczych Air-Action. Całość odbywała się w krakowskim Muzeum Lotnictwa. I oczywiście dotyczyła fotografii lotniczej :)

 

Muszę przyznać – dla mnie było to dość inspirujące. Zdjęcia Hesji znam. Podziwiam też. Jako i świrów z SPFL AA ;)

Natomiast sposób ich prezentacji (w formie fotocastów) do mnie przemawia. Do tego stopnia, że postanowiłem sam spróbować. Podszedłem do tematu „z marszu”, dlatego efekty są trochę partyzanckie, ale nie od razu Kraków zbudowano :) Coś czuję, że będzie więcej. Jak sobie tylko temat poukładam :)

 

Smacznego!

 

 

 

Zdjęcia z NATO Days 2011 podsumowanie

No i to by było na tyle :)

Dla mnie sezon lotniczy się już kończy (nie sądzę, żebym na Axalp w październiku dotarł). Miałem być na dwóch pokazach, byłem na dwóch. Co prawda innych, niż zakładałem, ale trudno :) A migawka kłapnęła od czerwca prawie 10 000 razy…

Podsumowując – radomski Airshow zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Porządna impreza na europejskim poziomie. Nie ma się czego wstydzić.

Natomiast Dni NATO w Ostrawie – baaardzo fajna impreza (niech żyje pole kapusty/buraków za lotniskiem), ale organizacyjnie wypadło gorzej niż Radom. Zobaczymy za rok :)

 

Nato Days 2011 (c) Mateusz Moskała

(aby przejść dalej kliknij zdjęcie)

Czytaj dalej…

Zdjęcia z NATO Days 2011 – „latadła”

W ramach odkopywania się – część druga z tegorocznych ostrawskich pokazów militarnych.
Pora na samoloty. Tym razem lekko je przesunąłem na drugi plan. Przez czołgi… Tak bestie przykuły moją uwagę, że samoloty jakoś mniej mnie pociągały… Szkoda, że mogłem być tylko w ciągu jednego dnia. Trudno się mówi.

 

Ale i tak cóś upolować się udało: poniżej kilkanaście zdjęć lotniczych z pokazów dynamicznych na Nato Days 2011 w Ostrawie. Howgh :)

 

 

Nato Days 2011 (c) Mateusz Moskała

(kliknij w obrazek, aby przejść dalej)

Czytaj dalej…

Zdjęcia z NATO Days 2011 – „wozidła”

Wozidła, znaczy to, co jeździ :) Czołgi, samochody, transportery opancerzone, mobilne artylerie, wyrzutnie rakiet, stanowiska przeciwlotnicze. Oprócz tego – pokazy oddziałów specjalnych, operacji wojskowych z użyciem wszelkiego dostępnego sprzętu, zarówno jeżdżącego jak i latającego. Pod szyldem NATO. I wszystko okraszone wybuchami granatów, hukiem artylerii, wystrzałami z broni ręcznej… Oj, działo się!

Tak właśnie prezentują się „Dni NATO” – odbywająca się po raz dziesiąty impreza mająca przybliżyć szerszej publiczności sprzęt NATO. Wszystko to na lotnisku w okolicach Czeskiej Ostrawy.

 

Dzisiaj mała porcja zdjęć sprzętu jeżdżącego. Na latający przyjdzie pora, jak się odrobię. A co! Wśród zdjęć – moja nowa miłość. Czołgi. One są… Sexy :)

 

 

Nato Days 2011 (c) Mateusz Moskała

(kliknij na zdjęciu, aby obejrzeć cały wpis)

Czytaj dalej…