I znowu… Balice.

Jakoś się uwolnić od tego miejsca nie mogę. Wracam i wracam. Ostatnio nawet przed 6 rano już koczowałem… Część świeża, część lekko starszawa (vide OLT)[…]

Dzisiaj w Balicach…

… dzisiaj w Balicach. Czyli tak na prawdę nawet nie wczoraj, tylko przedwczoraj. Chciało mięsię pomarznąć, pomęczyć słuch i w ogóle. Wszystko, coby zobaczyć jak[…]